czwartek, 27 sierpnia 2015

#5 Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy: Morze Potworów - Rick Riordan

Nie za bardzo wiem jak powinnam o książkowych seriach pisać. Bo jak wiadomo, każda kolejna część jakiejś serii nawiązuje do poprzedniej. Dlatego nie umiem się porządnie za to wziąć, bo czuję że pisząc o danej części, jednocześnie po raz drugi piszę o poprzedniej. A dla niezaznajomionych z całą serią szykują się pewnie spoilery... W każdym razie, tyle mojego gadania, przejdźmy do książki.


"Morze Potworów" jest drugą książką z serii "Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy". Akcja tej powieści dzieje się rok po wydarzeniach z poprzedniej części. Percy ma już 13 lat i znowu zmienił szkołę. Przez cały rok nie działo się nic co zagrażałoby życiu Percy'ego. Aż do ostatniego dnia nauki...


W szkole Percy'ego są goście, prawdopodobnie przyszli uczniowie. Podczas lekcji wychowania fizycznego zmieniają się... w potwory. Tak, dobrze przeczytaliście - potwory. Dla Percy'ego to żadna nowość. Ale jego przyjaciel Tyson... Wiecznie strachliwy wielkolud, zawsze uciekający przed piłką, nagle staje się odważny i potężny, broni Percy'ego.

W dodatku Percy'emu ostatnią śnią się dziwne sny. Jego przyjaciel Grover (satyr), wyruszył na poszukiwanie Pana - boga dzikiej natury, który kilka tysięcy lat temu zaginął - i od tego czasu ani razu się nie pokazał. A teraz Percy ma sny w których Grover, ubrany w suknię ślubną, planuje ślub z cyklopem.

Po przyjeździe do obozu Percy dowiaduje się że nie dość że Tyson sam jest cyklopem, to jeszcze jest jego bratem, Grover naprawdę zaginął, a sosna Thalii która od kilku lat chroniła granice obozu umiera. Percy musi udać się na wyprawę, by poza obozem ocalić jeszcze przyjaciela ale... To nie on zostaje wysłany na tą misję, tylko Clarisse, dziewczyna która go nie znosi.

Naszym bohaterom niezbyt to przeszkadza bo i tak śpieszą na pomoc uciekając z obozu. Muszą przepłynąć Morze Potworów bo tam, na jednej wyspie, znajduje się złote runo - jedyna rzecz która będzie w stanie uleczyć sosnę Thalii. Czy Percy'emu i jego przyjaciołom uda się ocalić Grovera i złote runo? Co zrobią bo spotkaniu z dawnym przyjacielem - zdrajcą - Lukiem? Czy wszyscy wrócą do obozy żywi?
Książka mnie wciągnęła, tak jak poprzednia i mocno zachęciła do przeczytania kolejnej. Ale nie podobała mi się tak jak pierwsza. Dosyć irytował mnie Tyson, który mimo że odegrał znaczącą rolę, umysłowo był na poziomie cztero- lub pięciolatka. Rozumiem że tak miało być, jednak irytowało mnie to. No i sama wiadomość o tym, że Percy i Tyson są braćmi, jakoś mi nie pasowała. Po pierwszej części wyobrażałam sobie Posejdona jako kogoś kto złamał przysięgę bo Sally Jackson była kimś wyjątkowym. I ja, jako osoba uwielbiająca happy endy, wielką miłość i tym podobne, po prostu nie myślałam, że Pan Mórz tak szybko poleci w ramiona innej kobiety, nimfy czy czegokolwiek.

Ogólnie oceniam książkę na 7/10. Czyta się szybko i przyjemnie, książka trzyma nas przy sobie do końca, a samo zakończenie jest jednym z tych, gdzie szybko sięgamy po kolejną część próbując zaspokoić swoją ciekawość. Jeżeli spodobała Wam się pierwsza część, ta także przypadnie Wam do gustu. A odczucia co do postaci to już osobiste odczucia każdego z nas.

Dziękuję. :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka