środa, 19 sierpnia 2015

#2 love, rosie - Cecelia Ahern

Cecelia Ahern swoją powieść napisała w zaskakujący dla mnie sposób. "love, rosie" jest zbiorem listów, liścików, pism ze szkoły czy pracy, e-maili, rozmów na chatach, grupach i komunikatorach, głównych bohaterów między sobą, oraz z innymi znajomymi czy rodziną.

W książce tej poznajemy parę przyjaciół: Rosie Dunn i Alexa Stewarta, i obserwujemy ich powoli rodzącą się miłość do siebie nawzajem.
Rosie i Alex znają się od dziecka. Mając po zaledwie kilka lat snuli plany na przyszłość - wspólną przyszłość. Rosie marzy o tym by prowadzić kiedyś własny hotel - ma, dosłownie, na tym punkcie świra. Alex natomiast chce być lekarzem, dobrze się uczy, wie że studia medyczne są ciężkie. Spędzają ze sobą każdą chwilę, razem dorastają.
Tą sielankę przerywa okropna wiadomość: rodzice Alexa przenoszą się do USA, a Alex musi jechać z nimi. Ostatni rok szkoły średniej spędzą osobno. Oboje są podłamani ale szybko znajdują świetne wyjście. Po skończeniu szkoły Rosie ma iść na Boston College, natomiast Alex na Harvard (Harvard znajduje się w Cambridge obok Bostonu - tak by the way). Przez rok utrzymują ze sobą kontakt, Alex obieca Rosie że przyjedzie do niej na bal absolwentów... I tu zaczyna się wszystko psuć.
Alex nie jest w stanie dostać się do Irlandii ponieważ jego nazwiska, pomimo wcześniej rezerwacji biletu, nie było w lotniskowym komputerze, Rosie w ostatniej chwili znalazła inną osobę towarzyszącą na bal - Briana Marudę. Z powodu towarzystwa kolegi którego nie znosi, Rosie daję się ponieść zabawie i alkoholowi i... kończy z Brianem w łóżku. A po tej sytuacji unika Alexa, nie rozmawia z nim prawie miesiąc, podczas gdy Alex wariuje z niepokoju. Rosie nie przyjedzie na studia do Bostonu. Ani w tym roku, ani w przyszłym, wcale. Zaszła w ciążę, urodziła córeczkę... Dopiero od tej pory zacznie się długa, bo trwająca przez kolejne 30 lat, miłosna podróż naszych bohaterów.

Nieudane związki, dorosłość, pierwsza praca, małżeństwa, rozwody, dzieci... Rosie i Alex doświadczyli wszystkiego. Osobno. Kiedy w końcu doznają olśnienia, i wiedzą że kochają tą drugą osobę... nie mówią jej tego. Kiedy Alex sobie uświadamia jak ważna jest dla niego Rosie ona jest mężatką, natomiast kiedy do Rosie dociera to, że kocha Alexa, on ma się ożenić. Trwają tak przez lata, nie mówiąc sobie o swoich uczuciach, pozwalając się ranić innym ludziom, i żyć samotnie. Dopiero na (już prawie) starość, nie mając nic do stracenia, dogadują się i wreszcie są razem.
Książka ta należy do moich ulubionych pozycji, jeżeli chodzi o książki o miłości. Owszem, "love, rosie" jest także o przyjaźni, niedopowiedzeniach, problemach i wielu innych rzeczach, ale na pierwszym planie jest miłość. To ona jest głównym tematem powieści.
To kolejna powieść ukazująca, jak nieśmiałość czy brak odwagi mogą skomplikować życie. I to nie tylko nasze, ale również kogoś innego. Wiem że łatwo się tylko mówi, i mało kto, ze mną na czele, pobiegnie czy napisze, tak po prostu, do osoby do której coś czuje, z powodu strachu przed odrzuceniem czy wyśmianiem, ale czy życie nie byłoby dużo łatwiejsze, gdybyśmy bardziej kierowali się emocjami, tym co mówi serce, niż słuchać mózgu, który dba o wszystko dookoła, jak to że ktoś nas wyśmieje, będzie gardził naszym uczuciem? Czy nie lepiej czasem zaryzykować, bo może się okazać ze była to najlepsza rzecz, jaką udało nam się zrobić?


Daję tej książce 8/10. Bawiła, wzruszała... Odczuwałam przy czytaniu tej książki tyle emocji, że czasem nie mogłam sama ze sobą wytrzymać, musiałam dać sobie chwilę przerwy. Styl pisania autorki podoba mi się, Pani Ahern tą powieść napisała prostym, przyjemnym językiem, także bardzo szybko się czyta. Jedynym minusem jest forma tekstu, mianowicie, te listy, e-maile... Miałam takie momenty (chyba tylko dwa albo trzy, ale jednak) że po prostu zaczęłam się nudzić - nie treścią - wręcz przeciwnie, nie mogłam doczekać końca, ale samym czytaniem tego. Nie jestem pewna czy chciałabym przeczytać inną książkę napisaną w takiej formie. Mimo to polecam każdemu, a już w szczególności osobom, które kochają czytać o momentami nawet tragicznej miłości, i mimo że spodziewają się zakończenia, denerwują się na bohaterów. Po prostu każdej osobie która uwielbia odczuwać dużo emocji przy czytaniu.
Dziękuję. :)

1 komentarz :

  1. Książka jest naprawdę godna przeczytania.Zabawna,momentami smutna i czyta się ją błyskawicznie! :)
    Pozdrawiam cieplutko!
    http://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka