piątek, 23 października 2015

#24 Czas zabijania - John Grisham



Autor: John Grisham
Tytuł oryginału: A time to kill
Liczba stron: 656
Wydawnictwo: Albatros
Moja ocena: 8/10





Mam na swoim koncie także wiele kryminałów. Będąc w gimnazjum czytałam je nałogowo, większości już niestety nie pamiętam, i nie mówię tu o treści, a o tytułach i autorach. Ale trafiały się i takie które zostały mi w pamięci na długi, długi czas.


I jedną z takich książek jest Czas zabijania autorstwa Johna Grishama. Po pierwsze dlatego że jest wstrząsająca. A po drugie dlatego że sama w sobie na faktach nie jest, ale opowiada o czymś takim, co myślę że już nie raz się stało.

Dziesięcioletnia czarna dziewczynka Tonya Hailey została napadnięta i wielokrotnie zgwałcona przez dwóch dorosłych, białych mężczyzn. Zostają oni odnalezieni i postawieni przed sąd. Jednak ojciec dziewczynki postanawia sam wymierzyć sprawiedliwość. Wie, że białym większość przestępstw popełnionych na osobach innego koloru skóry uchodzi płazem. Dlatego w dzień rozprawy przychodzi do sądu z bronią i zabija gwałcicieli swojej córki.

I tym razem to on stoi przed sądem jako oskarżony. Młody prawnik Jake Brigance podejmuje się obrony Carla Haileya choć wie że to nie będzie łatwe zadanie. Jeżeli w ławie przysięgłych będą sami biali sprawa jest przegrana. I nie chodzi tu o karę za morderstwo. Chodzi o brak szacunku. Czasy niewolnictwa bezpowrotnie minęły, co nie znaczy że ludzie nie pamiętają że osoby czarnoskóre były kiedyś nikim. Poza tym Ku-Klux-Klan postanawia dać o sobie znać i dołącza się do tej sprawy. Wysyła ostrzegawcze sygnały nawet do Briganca - biały broni czarnego? Zdrada narodu.


Do dziś nie mogę zapomnieć tej książki. Nie umiem dokładnie wyjaśnić dlaczego, kryminał jak kryminał, różne rzeczy mogą się zdarzyć. Ale tutaj, gdzieś pomiędzy wierszami, ukryty jest temat rasizmu - czegoś, jak dla mnie, nie dopuszczalnego jeżeli chodzi o prawo czy sprawiedliwość. Ocenia się poczynania oskarżonych, nie ich kolor skóry. Jednak jak ukazał Grisham, nie zawsze tak bywa. 

Czas zabijania sam w sobie bardzo mi się podobał. Wciągał i to jak. Siedziałam sama na przerwach z książką w ręce bo nie mogłam się doczekać końca, a moja wychowawczyni poinformowała moich rodziców że chyba mam jakieś problemy z rówieśnikami bo z nikim nie rozmawiam. No cóż, może to jeden z tych powodów dla których tak pamiętam tą książkę?  Nie mam natomiast wątpliwości, jeżeli lubicie czytać kryminały, albo dopiero chcecie zacząć, zastanawiacie się czy to gatunek dla Was - zacznijcie od tej pozycji, przeczytajcie tą książkę, nie zawiedziecie się.

2 komentarze :

  1. Muszę wreszcie sięgnąć po Grishama, skoro powieść aż tak wstrząsa...

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka