poniedziałek, 19 października 2015

#23 Oskar i Pani Róża - Eric-Emmanuel Schmitt



Autor: Eric-Emmanuel Schmitt
Tytuł oryginału: Oscar et la dame Rose
Liczba stron: 88
Wydawnictwo: Znak Literanova
Moja ocena: 8/10





Na samym początku chcę dać tylko jedną krótką informację: jestem wielką fanką Schmitta. Nie mam przeczytanych wszystkich jego książek - nie przeczytałam nawet połowy - zaledwie cztery lub pięć pozycji. Ale nikt tak pięknie nie pisze o życiu jak Schmitt. Nikt tak pięknie i jednocześnie prosto z mostu nie umie pisać o ludzkich problemach. To dlatego tak go lubię. Za jednocześnie prostotę i piękno.


Oskar i pani Róża jest króciutką książeczką, wydawałoby się że dla dzieci, ale nie tylko. Jest, jak twierdzę, głównie skierowana do osób dorosłych.

Oskar jest dziesięcioletnim umierającym chłopcem. Przebywa w szpitalu gdzie jego najbliższą przyjaciółkę jest Pani Róża - starsza kobieta o niezwykle interesującej i bogatej przeszłości. Natomiast rodzice Oskara... To zupełnie inna bajka. Wiadomo, rodzic dowiaduje się że jego dziecko umiera, załamanie się to normalna reakcja. Ale oni zapomnieli że Oskar cierpi i tęskni za nimi, a odwiedziny raz w tygodniu i nowe zabawki nie zapełnią pustki.

Oskar, za namową Pani Róży zaczyna pisać listy do Boga. I to jest najpiękniejsze w całej tej książeczce. Te listy. Że dziesięcioletni chłopczyk może tak dojrzale myśleć, tak wiele rozumieć i widzieć.


Jestem strasznie emocjonalną osobą i ta powieść wzruszyła mnie już od pierwszych stron. Miałam taką ochotę przytulić Oskara że prawie weszłam do książki. I polecam ją szczerze i z całego serca każdemu. Nie ważne jakie są Wasze ulubione gatunki. Nie obiecuję że Wam się spodoba. Ale być może czegoś nauczy. Prawdopodobnie będziecie inaczej patrzyć na życie po przeczytaniu tej książki. I tego Wam życzę. Doceńcie to co macie, nie zastanawiajcie się po co jest życie. Dostrzeżcie jakie jest kruche. I wykorzystajcie je.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka