czwartek, 26 listopada 2015

Filmowa środa #2

Z POWODU BRAKU INTERNETU, DZISIEJSZA, FILMOWA ŚRODA, POJAWIA SIĘ W CZWARTEK. :)

Dzisiejsza Filmowa środa będzie utrzymana w lekko książkowych tematach, bo na dziś chciałabym Wam polecić przepiękny film pt. Złodziejka Książek.




Czasy drugiej wojny światowej. Dziewięcioletnia dziewczynka o imieniu Liesel trafia do rodziny zastępczej. Jej brat umiera podczas podróży, a z matką już się nigdy nie zobaczy. Wprowadza się do Hansa i Rosy Hubermannów - dwójki starszych ludzi którzy już swoje dzieci wychowali i obecnie żyją tylko we dwoje. 

Liesel na początku jest zamknięta w sobie, z nikim nie rozmawia. W szkole okazuje się że nie umie czytać ani pisać. Mimo to dziewczynka ma pewną książkę, która wypadła grabarzowi podczas pochówku jej brata. Pewnego wieczora ojczym dziewczynki, Hans, znajduje książkę, domyśla się że dziewczynka nawet nie zna jej tytułu bo nie umie czytać, i zaczyna ją nauczać. Przerabia piwnicę na słownik, w którym Liesel może zapisywać rzadkie i trudne słowa.

Dziewczynka się otwiera, zaprzyjaźnia z sąsiadem - chłopcem o imieniu Rudy. Można by rzec, że jest już wszystko w porządku, w końcu normalna rodzina. Aż jednego wieczoru pojawia się Max Vandenburg - żyd, szukający schronienia u dawnego przyjaciela swojego ojca. Hubermannowie oczywiście przyjmują chłopaka, a Liesel dzielnie dotrzymuje mu towarzystwa, opowiada jak wygląda na zewnątrz, przynosi gazety.

Poza tym żona burmistrza pozwala dziewczynie czytać książki w swoim domu, a Liesel odwiedza ją tak często jak się da. Po jakimś czasie zakrada się do domu, i "wypożycza" książki.

Szczęście nie trwa długo, nie zapominajmy że akcja dzieje się w czasie drugiej wojny światowej, a w tym okresie nietrudno o nieszczęścia. W końcu wszyscy będą musieli się zmierzyć z czymś wielkim i strasznym.

___________________

Ode mnie film zgarnął piękne 9/10. Uświadomił coś, o czym czasem zdarza nam się zapomnieć, mianowicie że nie każdy Niemiec był zły. A film sam w sobie wzrusza, i to mocno, zdarzają się sceny pełne humoru. 

Mam nadzieję że film się Wam spodoba, i umili trochę środowy wieczór. Pozdrawiam i do przeczytania za tydzień. :)

1 komentarz :

  1. Chętnie obejrzę ten film, ale chyba najpierw przeczytam książkę, bo już dawno miałam się za nią zabrać :) Post bardzo ciekawy, szkoda tylko, że o swoich odczuciach o filmie tak mało napisałaś :)

    Pozdrawiam!
    http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka