piątek, 4 grudnia 2015

#33 Gwiazd Naszych Wina - J. Green




Autor: John Green
Tytuł oryginału: The Fault in Our Stars
Liczba stron: 312
Wydawnictwo: Bukowy Las
Moja ocena: 9/10




Na samym wstępie chcę tylko powiedzieć że nie za bardzo chciałam pisać post o tej książce, odkładałam to jak mogłam. Niestety, cierpię teraz na niemoc twórczą i nie mam pojęcia o czym mogę pisać, dlatego wróciłam do tej książki.



Hazel to nastolatka chora na raka. Jest pogodzona z tym faktem bardziej niż jej matka, która to postanawia wysłać córkę do kolejnej grupy wsparcia. Niby niczym się nie różni, ale tam Hazel poznaje Augustusa - chłopaka który również chorował. Miłość, choroba, śmierć - wydaje mi się że trudno jest napisać powieść, dobrą powieść, na jeden z tych tematów, a Green połączył je wszystkie w jednej książce i dobrze mu to wyszło.

Nie chcę pisać dużo o samej treści książki ponieważ niewiele osób się uchowało które jej nie znają. A jeśli Ty jesteś jedną osobą z tych kilku, koniecznie przeczytaj tą książkę. 

Książka ta wzrusza, i nikt nie ma co do tego wątpliwości. Bawi swoim humorem, bohaterowie mają do siebie i swoich chorób, ograniczeń, duży dystans i po prostu nie da ich się nie lubić. Czytamy i kibicujemy, trzymamy kciuki, zawstydzamy się, płaczemy, denerwujemy, martwimy. Pełna paleta uczuć. 

Ja sama jestem zachwycona tą książką. Bo nie jest wybitnym dziełem, nie jest bardzo odkrywcza i oryginalna. Ale jest napisana w taki sposób że zostaje w pamięci. Łzy lecą jeszcze długo po skończeniu, a serce nie może się pogodzić z końcem. 

Oceniłam ją na 9/10 i wydaje mi się że trochę zawyżyłam, ale nie mam serca zmienić oceny. Niedługo znów wrócę do tej książki, i znów będę miała złamane serce, łóżko mokre od łez, ale to co. Są takie książki które będą wzruszać zawsze, i Gwiazd Naszych Wina zalicza się do nich. Dlatego jak najmocniej polecam. 

2 komentarze :

  1. Ja właśnie jeszcze nie czytałam tej książki, nie mogę jakoś przekonać się to takich historii, bo niewielu pisarzy potrafi pisać dobrze o takich sprawach, aby nie wyszła z tego tylko i wyłącznie łzawa historia. Ale może po twojej recenzji jednak zabiorę się do tej książki:)
    Pozdrawiam!
    http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest właśnie takie, co prawda łzawe, ale z czymś jeszcze, i to jest chyba największy plus tej książki. :)

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka