sobota, 30 stycznia 2016

#40 Diabelskie Maszyny: Mechaniczny Anioł - C. Clare



Autor: Cassandra Clare
Tytuł oryginału: The Clockwork Angel, The Infernal Devices
Liczba stron: 472
Wydawnictwo: MAG
Moja ocena: 8/10





"Magia jest niebezpieczna, ale miłość jeszcze bardziej. Szesnastoletnia Tessa Gray pokonuje ocean, by odnaleźć brata, a celem tej podróży jest Anglia za czasów panowania królowej Wiktorii. W londyńskim Podziemnym Świecie, w którym po ulicach przemykają wampiry, czarownicy i inne nadnaturalne istoty, czeka na nią coś strasznego. Tylko Nocni Łowcy, wojownicy ratujący świat przed demonami, utrzymują w tym chaosie porządek. W trakcie swoich poszukiwań Tessa uświadamia sobie, że będzie musiała wybierać między ratowaniem brata a pomaganiem nowym przyjaciołom, którzy stoją na drodze sił ciemności... i że miłość potrafi być najniebezpieczniejszą magią." 
                                                                                                   - opis z okładki

Jeżeli czytaliście serię Darów Anioła, to trylogia Diabelskich Maszyn powinna Wam się spodobać. Jeżeli nie czytaliście wcześniej nic autorstwa Cassandry Clare to nic. Też powinniście to polubić. Jedyna różnica między tymi co czytali, a tymi co nie, będzie taka, że ci pierwsi będą... kojarzyć nazwiska.

Tak, tak. Akcja Diabelskich Maszyn dzieje się około 150 lat wcześniej, lata 70-80 XIX wieku. Amerykanka Tessa Gray przybywa do Londynu na zaproszenie swojego brata Nathaniela, niestety zostaje porwana i dowiaduje się że to od niej zależy życie jej brata. Dwie kobiety zwane Mrocznymi Siostrami szkolą ją jako zmiennokształtną, szykują ją dla Mistrza. 

Nagle do domu w którym Tessa jest więziona tygodniami wpadają Nocni Łowcy i wyciągają ją stamtąd. Will Herondale  i Jem Carstairs zabierają ją do Instytutu, gdzie Tessa poznaje Charlotte i Henry'ego - małżeństwo obecnie rządzące Instytutem, oraz pozostałych mieszkańców. Po dojściu do porozumienia cała grupa postanawia odnaleźć Mistrza, a także pomóc Tessie w poszukiwaniach brata.

Jednak nie tak łatwo o wygraną z Podziemnym Światem. Z kłamstwami i oszustwami. Oraz z miłością która przychodzi niechciana, ale przed którą nie da się uciec, choćby bardzo się chciało.

_____________________

Krótko - pierwsze rozdziały: straszna nuda. Nie mogłam się przemóc  by to przeczytać, Jednak przebrnęłam i jestem zadowolona. Will jako przodek Jace'a, bohatera Darów Anioła, bawi i irytuje tym samym specyficznym humorem i sposobem bycia jaki, właśnie po nim, odziedziczył Jace. Charlotte i Henry - małżeństwo które bardzo chciałabym poznać bliżej, i mam nadzieję że dwie kolejne części mi na to pozwolą. Jem - uroczy chłopak, porządny i grzeczny. Nie irytuje mnie, wręcz przeciwnie, budzi dobre uczucia, ale... wolałabym by go jednak nie było.

A główna bohaterka? Irytująca i dziwna, nawet trochę zarozumiała. Nie da się jej za bardzo nic przetłumaczyć. Strasznie szybko się oburza. Denerwuje mnie naprawdę, choć przez wydarzenia mogę jej to wybaczyć i żywić nadzieję że zmieni jej się ten charakterek.

Ogólnie książka nie jest zła, spodobała mi się, ma nawet pewien klimat i wygodnie się ją czyta. Polecam fanom serii Dary Anioła, a także tym którzy dopiero zaczną historię z Nocnymi Łowcami, bo wydaje mi się, że po przeczytaniu tej trylogii, Dary Anioła będą lepiej przez Was zrozumiałe. 


_____________________

Książka bierze udział w wyzwaniu:
3,5cm + 3cm = 6,5cm

Zapraszam na facebooka!


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka