piątek, 18 marca 2016

#48 Błękit szafiru - Kerstin Gier

Gwendolyn i Gideon zapatrzeni w siebie wrócili właśnie z początku XX wieku. Ale sprawy tylko się skomplikowały. Czy Strażnicy mają rację, uznając Lucy i Paula za przestępców, czy też może mylą się w swej wierności hrabiemu de Saint Germain? Gwendolyn jako jedyna zdaje się mieć wątpliwości. Uczucia Gideona do Gwen wystawione zostają na najpoważniejszą próbę.
- opis z okładki
Jejku! Mam nadzieję że to nie będzie najbardziej chaotyczna recenzja w historii! Ale od "ochów i achów" ciężko mi będzie się powstrzymać. Jestem totalnie, całkowicie i bez reszty zachwycona, oczarowana, zakochana i powalona przez tą książkę. Błękit Szafiru jest (o ile to jeszcze możliwie) lepszy od poprzedniej części.

Wydarzenia tej części zaczynają się zaraz po zakończeniu Czerwieni Rubinu. Gwen i Gideon wrócili z misji i... no, trochę się działo z ich uczuciami. Pomimo ostrzeżeń, że pomiędzy podróżnikami w czasie miłość nie ma szans, ta niezwykła dwójka postanawia zaryzykować.

Gwendolyn chce cały czas poznać tajemnicę, powód ucieczki Lucy i Paula. Jednak cały czas jest traktowana jak zdrajczyni, nic się jej nie mówi, wręcz przeciwnie - ukrywa nawet to, co wiedzieć powinna.

Zbliża się ważna misja - bal na którym będzie Hraba de Saint Germain; wielki lord i założyciel Loży. Z tego powodu Gwen czeka mnóstwo nauki - tańca, języka, słów których używano w XVIII wieku i tych, które wtedy nie istniały. Musi nauczyć się zachowania w sporym, eleganckim towarzystwie czy tego, by jak najmniej zwracać na siebie uwagę.

Gwendolyn ma do tego czasu bardzo dużo rzeczy na głowie; szkołę i lekcje, Lożę i obowiązek poddawania się elapsji, przyjaciółkę której musi zdawać ze wszystkiego relację, docinki rodziny i zamartwiającą się o nią matkę. No i oczywiście jest jeszcze miłość do Gideona; uczucia które nią targają są bardzo mocne.

Czy siedemnastolatka potrafi unieść taki ciężar? Czy ktoś jej w końcu zaufa i wyjaśni o co chodzi? Czy Lucy i Paul postąpili słusznie, uciekając w przeszłość?

Jak dla mnie ta część to całkowite 10/10. Jest kwitnące uczucie między Gwen a Gideonem, są dziewczyńskie problemy, niezwykły humor, tajemnice, walka, niepewność! Ta książka jest napchana wszystkim, ale nic w tym złego! Wręcz przeciwnie - jest to niezwykle, idealne, wspaniałe. Może nie jest to arcydzieło, ale jest tak niezwykła, zakręcona, wesoła i wciągająca że... brak mi słów! Powiem tylko jedno: czytajcie, czytajcie, czytajcie!

_________________

Książka bierze udział w wyzwaniu:
 Wyzwania
 Zapraszam na facebooka!
 Facebook

4 komentarze :

  1. Takie recenzje są najlepsze - zewsząd wypływają emocje związane z przeczytaną książką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, choć naprawdę, w tym przypadku musiałam się nieźle hamować by co drugie słowo nie było "cudowna". :)

      Usuń
  2. Uwielbiam całą trylogię, jest wspaniała! ♥
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! I naprawdę mocno żałuję że nie zainteresowałam się nią gdy książki były dostępne. :( Dziś zależy mi na własnym egzemplarzu a jest nie do zdobycia. :(

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka