poniedziałek, 21 marca 2016

#49 Zieleń szmaragdu - Kerstin Gier

Co robi dziewczyna, której właśnie złamano serce? To proste: gada przez telefon z przyjaciółką, pochłania czekoladę i całymi dniami rozpamiętuje swoje nieszczęście. Ale Gwen – podróżniczka w czasie mimo woli – musi wziąć się w garść, chociażby po to, żeby przeżyć. Nici intrygi z przeszłości także dziś splatają się w zabójczą sieć. Złowrogi hrabia de Saint Germain jest bardzo bliski swego celu: Gwendolyn musi stanąć do walki o prawdę, miłość i własne życie.
- opis z okładki.

Oh nie... Nie mogę się z tym pogodzić. Nie wierzę że to koniec. Trylogia Czasu jest taka cudowna, zachwycająca i... pochłaniająca czytelnika i jego czas (chciałam zarzucić żarcikiem, ale chyba nie wyszło), że sama się zastanawiam czy przypadkiem nie cofałam się w przeszłość! To, jak szybko przeczytałam całą Trylogię zadziwia mnie samą, szczególnie że mam nadmiar nauki, zadań domowych, i raczej mało czasu (haha, znowu) na cokolwiek poza szkołą.

Na początku chcę przeprosić za swoje dopiski, ale dziś, pisząc to, jestem w tak dobrym humorze że śmieszy mnie dosłownie wszystko, a pisząc o Trylogii Czasu muszę się nieźle hamować by nie nadużywać słów "czas, czasem itp,", a to mnie też bawi.

A teraz już na poważnie; Gwen próbuje pozbierać siebie i swoje złamane serce po tym jak Gideon ją zdradził. Nie może pogodzić się z tym że była dla niego tylko zdobyczą z rozkazu hrabiego, a jego wyznanie miłości to kłamstwo. Mimo tego musi wziąć się w garść ponieważ nie będzie mogła unikać Gideona do końca życia. Ponadto wciąż muszą odbyć podróż na bal, muszą wypełnić misję i zamknąć krąg i... Wszystko skomplikować.

Zarówno Gideon jak i Gwen mają coraz więcej wątpliwości czy Strażnicy mają rację, że hrabia chce "zbawić" ludzkość, a Lucy i Paul aby na pewno są tymi złymi. Prowadzą swoje własne śledztwo, odkrywają rzeczy o których im się nie śniło i muszą to wszystko zachować w tajemnicy.

Wszystkie przepowiednie stają się dla nich coraz bardziej jasne; wiedzą że Gwen grozi śmiertelne niebezpieczeństwo, nie mają pojęcia natomiast, co jej zagraża, a tym bardziej: jak z tego wybrnąć.

Co się stanie gdy krąg dwanaściorga zostanie zamknięty? Co grozi Gwen? Czy wszyscy w Loży są bezinteresowni? I czym naprawdę jest kamień filozoficzny?

____________

Co tu dużo pisać. Jestem zachwycona tą trylogią, zgarnia ode mnie 10/10. Cała trylogia jest napisana w sposób zabawny, humorystyczny, ale też ciekawy, tajemniczy. Bohaterowie są bardzo wyraziści, mają świetne charaktery a ich poczucie humoru - no po prostu jestem w tym wszystkim całkowicie zakochana. 

Polecam baaaardzo mocno tą książkę każdemu - ale uwaga! - musicie mieć kilka wolnych godzin i wszystkie trzy części, bo raczej nie wytrzymacie z napięcia i chęci poznania dalszych losów.

To ode mnie tyle, nie chcę się rozpisywać nad treścią dlatego że czas akcji to góra dwa tygodnie, wydarzenia z książek się bardzo ze sobą łączą, a mi bardzo zależy byście sami poznali wszystkie te wydarzenia, wątki i odkryli tyle niesamowitych sekretów i tajemnic!

____________________________

 Zapraszam na facebooka!
Książka bierze udział w wyzwaniu:

4 komentarze :

  1. Obyś szybko znalazła coś na książkowego kaca po tej trylogii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tydzień minął a ja wciąż z Gwen i Gideonem. :o
      Byle do świąt minęło. :D

      Usuń
  2. Uwielbiam tą serię! Jedna z pierwszych na mojej półce. Minęły 4 lata a ja nadal wielbię każdego bohatera osobno ♥
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka chyba nie dla mnie, ale post bardzo ciekawy :)
    U mnie również nowa recenzja ;)
    http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka