piątek, 10 czerwca 2016

#56 Ugly Love - Colleen Hoover



"Serca zaczynają szybciej bić, obietnice zostają złamane, reguły przestają zobowiązywać. Kiedy Tate, początkująca pielęgniarka, wprowadza się do mieszkania swojego brata, nie spodziewa się tak gwałtownych zmian w życiu. Wszystko przez przystojnego pilota Milesa Archera. Miles ustala tylko jedną regułę ich związku: nie pytaj o przeszłość i nie oczekuj przyszłości. Gdy ta sytuacja staje się nie do wytrzymania i prowokuje do pytań, ożywają jego dramatyczne wspomnienia. Tej powieści się nie czyta, tylko przeżywa - całą sobą, sercem i duszą, a po zakończeniu nic już nie jest takie samo."

~ lubimyczytac.pl


Książki Colleen Hoover zna większość z Was. Ja, niestety, zapoznałam się z jej twórczością dość niedawno, a Ugly Love jest drugą książką Hoover jaką miałam przyjemność czytać. I cieszę się bardzo mocno że to zrobiłam.

Warto, na samym początku wspomnieć o tym, jak książka jest napisana. Narracja pierwszoosobowa, ale z perspektywy dwóch osób. Jedna, której autorką jest Tate, dzieje się w czasie teraźniejszym, wszystko jest na już. Druga natomiast należy do Milesa, a jej akcja opowiada o wydarzeniach sprzed 6 lat. I choć początkowo można się pogubić, co z czym się je, podczas czytania wszystko idealnie się ze sobą komponuje.

Historia na pierwszy rzut oka może wydawać się nudna i oklepana. Nie kierujcie się tym, Ugly Love jest przepiękną historią o miłości, stracie, strachu i cierpieniu, o zaufaniu do siebie i drugiego człowieka. Nie jest przewidywalna - zaskakuje na każdym kroku, rani, łamie serce. I przez to jest taka cudowna.

Jestem szaleńczo zakochana w tej powieści. Przeczytanie całości zajęło mi coś około dnia, całkowicie mnie porwało, przez wiele godzin siedziałam bez ruchu, tak pochłonięta akcją książki, że nawet jeśli dookoła by się paliło, waliło, lało - nie zwróciłabym na to uwagi. 

Po raz kolejny autorka wycisnęła ze mnie łzy, rzekłabym nawet, bawiła się moimi uczuciami. Były momenty gdy się śmiałam, były także takie przy których płakałam, wpadałam w szok, nie wierzyłam w to co czytam.

_______________

Oceniłam tą książkę 8/10, ponieważ jest cudowną, zachwycającą i zostającą w pamięci pozycją, pokazującą jaka miłość może być czasem słodka, a jednocześnie, jak brutalne jest momentami życie. I choć zgodzę się z tym, że nie jest to arcydzieło, nie ma w niej nic oryginalnego, niezwykłego, to trzeba oddać ukłon w stronę Colleen Hoover i przyznać, że pani ta, jak nikt inny, potrafi opisać problemy ludzi z naszego otoczenia, sąsiada z piętra wyżej, kolegi z uczelni, w taki sposób, że trafiają prosto do naszych serc.

_______________

Książka bierze udział w wyzwaniu:

13 komentarzy :

  1. Niestety jeszcze nie miałam okazji spotkać się z tą autorką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie bardzo mocno polecam! :)

      Usuń
  2. Wczoraj skonczylam czytac i zgadzam się ze stwierdzeniem, że nie jest to arcydzieło, ale bardzo wciągające. Wspaniała historia :)

    withcoffeeandbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki i muszę to nadrobić.Ale najpierw zacznę od ''Maybe Someday'',a potem '' Ugly Love''. :)
    Pozdrawiam cieplutko!
    http://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja za to nigdy nie czytałam jeszcze twórczości Coleen Hoover, chociaż obiecuję to sobie od dłuższego czasu. ,,Ugly Love" jest na mojej liście Must Read :)
    Pozdrawiam :)
    Dominika z booksofsouls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię książki pisane w narracji pierwszoosobowej w wykonaniu dwóch bohaterów. Przeczytam z chęcią. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nie jestem do tej autorki przekonana. Po prostu na razie mnie do takiego gatunku nie ciągnie...
    Ale mam postanowienie kiedyś w końcu spróbować :)
    Pozdrawiam!
    http://fanofbooks7.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. "Ugly love" cierpliwie czeka u mnie na swą kolej:)
    Pozdrawiam!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie też niebawem pojawi się recenzja! (Chociaż znając życie szybciej napiszę coś o Never Never)

    Moje własne miejsce na Ziemi - miye.eu

    OdpowiedzUsuń
  9. Och, nie lubię czytać ;) W wakacje moim postanowieniem jest przeczytanie chociaż jednej książki! Fajny styl pisania. Pozdrawiam gorąco Mój blog-KLIK

    OdpowiedzUsuń
  10. To "Ugly love" dosłownie za mną chodzi, muszę w końcu to nadrobić bo wiem, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kupiłam sobie na spotkaniu z Colleen i nadal nie przeczytałam :P Krążą wokół niej różne opinie, sama nie wiem co myśleć, bo Hopeless było wg mnie przeciętne, Maybe Someday mnie zachwyciło... czyli statystycznie powinno być coś pomiędzy ;) Na razie jednak przede mną "Pułapka uczuć", zobaczymy, czy nastroi mnie pozytywnie!
    Pozdrawiam cieplutko
    www.bookish-galaxy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka już czeka na mojej półce i mam nadzieję, że szybko uda mi się ją stamtąd wyrwać :) Zapowiada się cudowna lektura.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka