wtorek, 21 czerwca 2016

#57 Przerwana lekcja muzyki - Susanna Kaysen

"Wrażliwa, mająca problemy emocjonalne, niepotrafiąca odnaleźć się w otaczającym ją świecie Susanna po próbie samobójczej zostaje umieszczona przez swoich rodziców w szpitalu psychiatrycznym. Rozpoznane zostaje u niej występowanie osobowości borderline. Początki szpitalnego życia są dla Susanny bardzo trudne, nie potrafi się pogodzić z rygorem, który zostaje jej narzucony już pierwszego dnia. Dziewczyna spotyka tu całą gamę barwnych charakterów i zaburzeń - od kleptomanki Georginy przez molestowaną seksualnie, uzależnioną od valium i kurczaków Daisy, oszpeconą w trakcie pożaru Polly, aż po dominującą, żywiołową socjopatkę Lisę. Susanna szybko orientuje się, że bycie wzorową pacjentką nie jest tu mile widziane - kwitnie nielegalny handel valium, niesfornej Lisie zdarzają się ucieczki, a pielęgniarka Val lubi przymykać oko na niektóre przewinienia. "
- opis  z okładki
Przerwana Lekcja Muzyki to historia którą opowiada Susanna. Przedstawia nam jak trafiła do szpitala psychiatrycznego, pokazuje jak działa taka placówka, jakie panują w niej zasady, kto tam trafia. Jest o atmosferze, jest o pacjentach, charakterach, przyjaźniach. O zrozumieniu, poczuciu bezpieczeństwa, miłości, akceptacji siebie. O tym jak wiele zachowań, niby normalnych, jest oznaką choroby psychicznej. Czego lepiej nie robić w takich ośrodkach. I że lepiej zgadzać się na wszystko, nie mieć własnego zdania, być grzeczną i usłuchaną - zdrową.

Książka ta w niesamowity sposób pokazuje jak w latach 60. XX wieku działały szpitale psychiatryczne. Jakie były diagnozy. Co w ogóle było uznawane za chorobę psychiczną, za jej objawy. A także jak wiele rzeczy się zmienia - i jak szybko. Jak coś, co jeszcze 5 lat temu było chorobą dziś jest normalnością.

Jest to cieniutka książeczka. Troszkę chaotyczna. Susanna nie przedstawia nam wszystkiego chronologicznie. Są wydarzenia o których najpierw wspomina, dopiero po kilku rozdziałach je rozwija - w momencie gdy praktycznie już o nich zapomnieliśmy.

Całość jest... No właśnie. Dziwna. Zaczynamy czytać, wciągamy się, przewracamy kartki nie wiedząc nawet kiedy po czym trafiamy na rozdziały które czytamy godzinami. Dosłownie. Książeczka ta ma troszkę ponad 200 stron a męczyłam ją prawie 3 tygodnie. Jeżeli się coś działo, cokolwiek - było naprawdę niesamowicie, napisane bardzo ciekawie. A następnie były strony których treści nie pamiętam, strony tak nudne że po kilku linijkach miałam dość.

_______________

Jak dla mnie Przerwana Lekcja Muzyki to średniak, dlatego oceniam ją 5/10. Nie powiem, miałam wysokie wymagania; spodziewałam się czegoś wciskającego w fotel, niezwykłego, zapierającego dech w piersi - a dostałam książeczkę która wynudziła mnie jak żadna inna. Raczej jej nie polecam - jeżeli chcecie ją przeczytać, proszę bardzo - chętnie poczytam inne recenzje. Za to bardzo Was zapraszam do obejrzenia filmu, moim zdaniem milion razy lepszego od książki.

_______________

Książka bierze udział w wyzwaniu:

6 komentarzy :

  1. Historia raczej nie dla mnie, więc chyba ją sobie odpuszczę ;)
    Pozdrawiam
    Moment Of Dreams ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie czytałam i chyba do niej nie zajrzę. Nie lubię takich książek gdzie jest wszystko gdzieś chaotycznie powrzucane. Ale fajna recenzja. :)
    http://kochaneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś słyszałam o tej książce, ale chyba jednak jej nie przeczytam. Jak na razie mam wiele innych książek w planach :)
    Pozdrawiam cieplutko
    Dominika z booksofsouls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Po tytule i opisie spodziewałam się czegoś świetnego.Niestety znowu słyszę negatywną opinię na temat tej książki.Raczej nie przeczytam. :)
    Pozdrawiam cieplutko!
    http://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Tematyka dosyć ciekawa, ale nie dla mnie. Nie przepadam za tego typu książkami.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ha, to pewnie jak z Forrestem Gumpem- film też jest milion razy lepszy od książki. Aczkolwiek książka ma swój niezaprzeczalny urok :) Uwielbiam ekranizację "Przerwanej lekcji muzyki", więc po książkę tak czy owak muszę sięgnąć, ale dzięki Tobie nie będę oczekiwać wiele ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka