środa, 28 września 2016

#65 Ross Poldark - Winston Graham



Ross Poldark, zmęczony krwawą wojną w Ameryce, wraca do domu w Wielkiej Brytanii. Długo wyczekiwane spotkanie z bliskimi ma jednak gorzki smak;jego ojciec nie żyje, majątek jest zrujnowany, a ukochana zaręczyła się z kuzynem. Ross ciężko pracuje, by odbudować rodzinny majątek i odzyskać kobietę, którą kocha. Pewnego dnia postanawia zabrać do domu ubogą dziewczynę spotkaną na jarmarku. To wydarzenie całkowicie odmienia jego życie. 

- opis z okładki

Historia Rossa Poldarka jest niesamowitą opowieścią której akcja dzieje się w XVIII-wiecznej Kornwalii. Ross właśnie wrócił z wojny w Ameryce. Przez całą podróż powrotną myślał tylko o jednym - o swojej ukochanej, Elizabeth, o tym kiedy ją zobaczy, jak mocno tęskni, jak mocno ją kocha.

piątek, 16 września 2016

Podsumowanie wakacji, trochę gadaniny, sprawy organizacyjne.

Cześć. :D
Jak zdążyliście już zauważyć - nie jestem ostatnio aktywna na blogu. Niestety, w najbliższych miesiącach nic się nie zmieni. 
W pierwszej kolejności chciałabym wyjaśnić brak obecności w sierpniu. Pracowałam (chyba nawet to już pisałam), była to praca na trzy zmiany, praca naprawdę męcząca, tak więc sierpień przeleciał mi przez pracę i sen tak szybko, że nim się obejrzałam, zaczął się wrzesień.
No i właśnie... wrzesień. Może wiecie, może nie, pierwszego września zaczęłam czwartą klasę. Od pierwszego dnia zaczęto mi przypominać o maturze i egzaminie zawodowym, o fakultetach, korepetycjach i innych takich. Dotarło to do mnie na tyle że postanowiłam od samego początku zacząć szkołę z przytupem, wziąć się za siebie, jakoś zorganizować.

No właśnie. ORGANIZACJA. Widzicie, nie jestem ogarnięta (ani trochę xd). Nie umiem zarządzać czasem, nie umiem planować z wyprzedzeniem, ogólnie w tym temacie jestem nieudacznikiem. Nie uczę się wcześniej, nie odrabiam zadań by później mieć wolne - robię to wszystko na odwrót, zostawiam wszystko do momentu aż grunt pode mną się pali.

Tak więc nie, NIE ZAWIESZAM BLOGA, po prostu bardzo, bardzo mocno go ograniczam. Przynajmniej teraz. Chcę mieć czas by wejść w tą szkołę, by się skupić na maturze i wyrobić sobie jakąś codzienną monotonię. By znaleźć choć godzinę czasu dziennie na czytanie. 

Tu mam pytanie do Was. Jak Wy to robicie?! :o
Jak umiecie się ogarnąć, przysiąść, zrobić wszystko, nauczyć się i jeszcze naprawdę często publikować coś na blogu? Proszę, zdradźcie mi swoje sekrety. :(

Ja teraz żegnam, lecę czytać, w końcu piątek, mogę zaszaleć. :) 

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka