sobota, 31 grudnia 2016

Podsumowanie roku 2016!


Chciałabym z jednej strony napisać krótki i zwięzły post, z drugiej jednak, nie no, chyba czas podsumować ten rok z przytupem!

Tak więc zaczynam. Jestem tu dziś podsumowując rok który był dla mnie ciężki jak jasna cholera i trudny ale jednocześnie niesamowity, wniósł w moje życie coś nowego, był na swój sposób wyjątkowy. 

STYCZEŃ - tak, najlepiej zaczynać od początku. Co dokładnie się działo w moim życiu w styczniu nie pamiętam, pewnie było nudno jak zawsze, trochę smutno bo, jeszcze w grudniu, odeszła bliska mi osoba. Natomiast książkowo zaczęłam z przytupem, chyba nawet miałam wtedy ferie (to wiele wyjaśnia). 

LUTY/MARZEC/KWIECIEŃ - no, jakoś to było, raz lepiej, raz gorzej, w kwietniu znaczący spadek formy czytelniczej - koniec roku szkolnego się zbliżał. Tak więc szkoła zaczęła wygrywać.

MAJ/CZERWIEC/LIPIEC - troszeczkę się zregenerowałam. W szkole było luźniej, więcej czasu mogłam poświęcić na to co lubię, nie na to co muszę. Zaraz po szkole zaczęłam pracę, niby cały lipiec, jednak dość szybko okazało się że zatrudniono tak dużo osób że nie ma co robić. Więc czasu również miałam bardzo dużo. No i co dość ważne - moja pierwsza współpraca recenzencka została zawarta w lipcu. :)

SIERPIEŃ/WRZESIEŃ/PAŹDZIERNIK/LISTOPAD - masakra. Ma-sa-kra. Osiągnęłam blogowe dno, pojawiały się po 2-3 posty na miesiąc ale jednak nowa, cięższa praca, potem ostatnia klasa, matura, egzamin zawodowy - momentami mnie to przerasta. Zdecydowanie nie miałam czasu na czytanie i... pisanie. ALE nie były to takie do końca stracone miesiące; druga współpraca recenzencka w październiku a w listopadzie... wymiana międzynarodowa. O tak, zdecydowanie najlepsze co mi się w tym roku przytrafiło. Możliwość poznania tylu ludzi z tak wielu krajów... Niesamowite doświadczenie.

GRUDZIEŃ - no tu za bardzo nie ma co podsumować bo od początku listopada na blogu są pustki. Wiem że ta wymówka jest już nudna no ale... czas. Naprawdę go nie mam. 

Moje podsumowanie nie jest do końca takie książkowe, nie ma tu też liczby nowych książek, liczby przeczytanych książek, statystyk ani nic. Wiecie dlaczego? Bo to dla mnie bezsens. W tym roku oczywiście. Nie oddałam się swemu dzieciątku tak jak powinnam, nie osiągnęłam sukcesów, nie pobiłam rekordów - nie ma co porównywać, co podziwiać.

A jakie mam plany na przyszły rok? No cóż, nie liczę na cuda - do maja będzie ciężko. I z czytaniem i z pisaniem i z myśleniem o blogu (lub myśleniem w ogóle). :)

Wakacyjne miesiące pewnie przepracuję ale... postaram się poszukać pracy która nie będzie mnie pochłaniała w całości. Liczę że za pół roku osiągnę dobrą formę a blog będzie tętnił życiem.

A jak Wasz 2016 rok? I co z Waszymi planami na 2017? Z chęcią poczytam!

POZDRAWIAM WAS WSZYSTKICH I ŻYCZĘ WAM 
SZCZĘŚLIWEGO, ZDROWEGO, NIESAMOWITEGO, BOGATEGO I KSIĄŻKOWEGO NOWEGO ROKU!

9 komentarzy :

  1. Powiem tylko jedno - powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. 2016 nie najgorzej, chociaż mogłoby być lepiej, a i tak nie pamiętam połowy zdarzeń xD Na 2017 mam wiele planów, ale zobaczymy jak to wyjdzie :D Szczęśliwego Nowego Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem zadowolona z moich czytelniczych wyników w 2016 roku, ale w przyszłym chciałabym dobić do 100 przeczytanych książek. Poza tym, mam plan w styczniu odświeżyć sobie całą serię o Harrym Potterze. :)
    Pozdrawiam cieplutko
    BOOK OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia i szczęśliwego nowego roku :)
    W 2017 mam zamiar przeczytać wszystkie książki na mojej półce, które od kilku miesięcy czekają na swoją kolej. Dopiero po tym zabiorę się za kupowanie nowych perełek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na razie nie robię planów na 2017. Zobaczymy jak to wyjdzie.
    Tobie życzę powodzenia i szczęśliwego nowego roku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No cóż, skoro nie jesteś zadowolona ze swoich wyników, to pozostaje mi życzyć Ci, aby 2017 był o wiele lepszy i zebyś miała zdecydowanie więcej czasu i na czytanie, i na bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Powodzenia i Szczęśliwego i zaczytanego Nowego ROku ;*
    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeczytałam ponad 70 książek i jest dumna z siebie :)

    recenzje-by-my.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Dario! ;*
    Ja zaczęłam więcej czytać w połowie 2016 roku. Według mnie te pół roku można nazwać dobrym czytelniczym czasem :) Jestem ciekawa jak mi pójdzie w 2017 roku. :)
    PS. Szkoda, że sierpień słabo Ci poszedł, to wakacje, więc można dużo książek przeczytać, ale rozumiem, iż nie miałaś czasu.
    Pozdrawiam!
    Martyna z bloga: http://magia-ksiazek-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka