poniedziałek, 29 maja 2017

SERIALOWO #2 - Big Little Lies


Cześć Wam wszystkim, witam, pozdrawiam, cieszę się że tu znów jesteście. 

Na samym początku chciałabym poruszyć kilka rzeczy takich organizacyjnych. Wiem że prawdopodobnie to znów zabrzmi jak tłumaczenie się, ale ej, nie mam wyjścia. Ostatnie miesiące były ciężkie. Szkoła, matura, czasem wypad ze znajomymi lub totalne lenistwo. Przysięgam, nie miałam siły na nic. Zaczynałam czytać, musiałam z jakiegoś powodu przerwać i już nie wróciłam do żadnej lektury. Blog stał w miejscu, na samą myśl o tym pęka mi serce. Pół roku totalnej pustki, braku ruchu. 

Jednakże, teraz już tu jestem, z powrotem. Pełna optymizmu, energii i chęci, z wielką nadzieją że ciepło przyjmiecie mój powrót. :)

__________



Serial o którym Wam dziś opowiem to "Big Little Lies". Po prawdzie to miniserial, jest ekranizacją powieści Liane Moriarty pod tym samym tytułem.

Niestety to nie książka była powodem dla którego chciałam obejrzeć ten serial. Była nim niesamowita obsada. W głównych rolach możemy zobaczyć takich aktorów jak; Nicole Kidman, Reese Witherspoon, Shailene Woodley, Laurę Dern czy Alexandra Skarsgarda. 

A teraz krótko o treści. Akcja "Big Little Lies" dzieje się w uroczym miasteczku i skupiona jest na czterech kobietach. Na ich dzieciach, ich życiu prywatnym, problemach, pracy. Od pierwszego odcinka wiemy, że całość wydarzeń prowadzi do morderstwa. Nie znamy jednak żadnych szczegółów - kto został zamordowany, kto zabił, z jakiego powodu, kiedy, gdzie?
Siedem odcinków przybliży nam życie głównych bohaterek i mieszkańców miasteczka. Pokaże dramaty z jakimi każdego dnia muszą walczyć. Na pierwszy rzut oka to zwykły serial, o bogatych ludziach, ich cudownym życiu, normalnych problemach rodziców z ich dziećmi. Z drugiej strony mamy wątek kryminalny, tajemnice, zagadki. Jak dla mnie, to zdecydowanie coś co wciąga. 


"Big Little Lies" do samego końca trzyma w napięciu i zaskakuje na każdym kroku. Pokazuje jak mało ludzie o sobie wiedzą, ile rzeczy przyjaciele przed sobą ukrywają. Jakie koszmary rozgrywają się w najpiękniejszych domach. 


Mocno Wam polecam ten serial bo wierzę że się nie zawiedziecie! Moim zdaniem jest niesamowity. Spodziewałam się czegoś prostego, a to co otrzymałam... Cudo!

A może już widzieliście serial? Jak Wasze wrażenia? Koniecznie się podzielcie!

5 komentarzy :

  1. W gimnazjum miałam znajomą, która uwielbiała i serial, i książki... Mnie to nigdy w sumie nie ciągnęło, to raczej nie moje klimaty, ale przez nią cały czas mam z tyłu głowy ten tytuł;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaczęłam oglądać ten serial, ale po nawet nie obejrzałam pierwszego odcinka. Jakoś nie trafia on w mój gust.
    Buziaki :*
    Fantastic books

    OdpowiedzUsuń
  3. Obejrzałam jeden odcinek i na tym skończyłam przygodę z tym serialem. A o książce to nawet nie słyszałam. Niestety nie jest to gatunek który lubię. Jeśli chcesz obejrzeć fajne seriale to polecam platformę Netflix , maja całkiem niezłe produkcje. Spodobało mi sie na Twoim blogu. Obserwuje i będę zaglądać. Zapraszam rownież do mnie
    Pozdrawiam

    Czytankanadobranoc.blogspot.ie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Netflix jest moim bóstwem, naprawdę. Niedługo obejrzę wszystko co oferują. :D Wiele z ich pozycji znajdzie się w kolejnych postach z tej serii.
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  4. Pierwsze słyszę, ale zapowiada się nieźle. I ta obsada!

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka