wtorek, 6 czerwca 2017

#70 Trzynaście powodów - Jay Asher

Jest mi wstyd z tym, jak długo zwlekałam z przeczytaniem tej książki. Z jej recenzjami zaczęłam się spotykać w ubiegłym roku. Wydaje mi się że była ich wtedy fala. Po prostu wszędzie; tytuł: Trzynaście powodów oraz ta okładka, z dziewczyną na huśtawce. I szczerze? Nie miałam najmniejszej ochoty jej czytać. Przeglądałam recenzje, znałam opis, wiedziałam czego dotyczy: samobójstwa. I nie, nie chciałam jej poznać.
Książki czy filmy dotyczące kwestii samobójstwa ignoruję. Jest to dla mnie ciężkie i dość osobiste, przepełnione cierpieniem, krzywdą. Omijam taką twórczość z jednego głównego powodu: nigdy to nie jest ukazane tak jak powinno. Są rzeczy zbyt trudne by to dobrze odwzorować, zbyt trudne by to zagrać, by przedstawić innym tak jak powinno być przedstawione.

Ale tu jestem, w recenzji książki, po obejrzeniu serialu (świetnego przy okazji). To właśnie serial mnie zachęcił. Nuda, netflix, nowość. Obejrzałam. Siedziałam ze łzami, w szoku, rozstrojona po seansie. I wzięłam się za książkę. Musiałam.
Szczerze mówiąc to nie wiem co chcę napisać. Jak chcę ten post napisać, jak ma on wyglądać. Mam wrażenie że piszę o czymś co wszyscy już i tak znają. Ale chcę by poznali też moją opinię. 

Książka jest w pewien sposób listem samobójczym Hannah Baker. Tak jest, to żaden spoiler. Hannah Baker to uczennica liceum. Była uczennica. Dziewczyna popełnia samobójstwo. Można uznać że jedni przyjmują to z ulgą, inni natomiast... są załamani. Po jej śmierci główny bohater książki, Clay Jensen, jakby to powiedzieć, jakoś sobie radzi. Lubił Hannah, może nawet więcej niż lubił, nie potrafił zrozumieć dlaczego to zrobiła. Czy mógł jej pomóc? Czemu nic nie zauważył?

Jego świat się totalnie przewraca gdy pewnego dnia, wracając ze szkoły, znajduje na swoim ganku paczkę. Stare pudełko po butach a w nim 7 kaset. Odtwarza pierwszą i...

Hannah Baker popełniła samobójstwo. Jej śmierć nie będzie jednak zagadką dla wszystkich. Hannah zostawiła po sobie zestaw kaset, trzynaście taśm, trzynaście historii dotyczących trzynastu osób przez które odebrała sobie życie. Trzynaście czasem okropnych historii które każdy musi przekazać dalej, kolejnej osobie z listy. 

Jej nagrania odkrywają szokującą, brutalną i odrażającą prawdę, obnażają prawdziwe oblicze czasem totalnie niewidzialnych, zwykłych, niepozornych osób. Co więcej, istnieje drugi zestaw. Jeżeli ktoś, zawstydzony swoimi uczynkami które wyszły na światło dzienne, nie będzie chciał przekazać kaset kolejnej osobie, na przykład ze wstydu, niemiło się zaskoczy. Drugi zestaw zostanie upubliczniony, wszystkie tajemnice zostaną odkryte przed całym miasteczkiem.

Zarówno o książce jak i o serialu, w opiniach, są dwa główne stanowiska. Pierwsze: To smutne, nikt się nie zorientował, Hannah tyle przeżyła... Drugie: Hannah przesadza.
Ja osobiście jestem za tym pierwszym. Wiecie czemu? Ludzie twierdzący że Hannah przesadza mają w pewien sposób rację. Bądźmy szczerzy, czy jakaś tam plotka jest powodem dla którego warto się zabić? Nie. Ale jej skutki, jej następstwa, coś, co Hannah nazywa efektem śnieżnej kuli, już tak.

Widzicie, ja też nie uważam by jedna plotka mogła kogoś skrzywdzić aż w takim stopniu. Ale kolejna, i kolejna, w dodatku zachowanie innych, ich żarty, spojrzenia... Bardzo cienka jest granica między tym co człowiek jest w stanie znieść a tym co może być ostatnim gwoździem do trumny.

Zbliżając się ku końcowi... Polecam tą książkę każdemu. Bez wyjątku. Każdej jednej osobie jaka tu trafi, każdej jednej jaka się będzie nudzić i będzie chciała coś poczytać lub obejrzeć (serial jest równie świetny). Dorosłym, młodzieży, chłopakom, dziewczynom. 

Bo nigdy nie wiecie kto jest w jakim stanie. Co się dzieje w kogoś głowie, domu, życiu. Nigdy nie wiecie kiedy Wasze niewinne żarty czy zabawne plotki kogoś po prostu nie zniszczą, nie zapoczątkują lawiny. Historia Hannah zostaje w pamięci i to nie na chwilę. Zostanie już na zawsze gdzieś w podświadomości. Może dzięki jej historii powstrzymacie się od jakiejś złośliwości, może właśnie przez to kogoś uratujecie.


PS. Osobny post o serialu pojawi się wkrótce. Dla zainteresowanych: 13 powodów możecie w całości obejrzeć na platformie Netflix. :)

12 komentarzy :

  1. Cieszę się, że przypadła CI do gustu, ja również dobrze ją wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś wypożyczyłam ją z biblioteki, ale oddałam bez czytania. Jakoś tak nie miałam na nią ochoty. Dopiero teraz jak jest ten szał ciał na serial zastanawiam się nad przeczytaniem tej książki. Tym bardziej, że mnóstwo osób poleca. xD A co do serialu - oglądałam chyba ze 4 odcinki i w sumie podobały mi się, ale jakaś bardzo zachwycona nie byłam. xD
    Może w wakacje przeczytam książkę i dokończę serial, bo teraz mam za dużo na głowie żeby to zrobić. xD
    Pozdrawiam! :)
    recenzjeklaudii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Całkowicie się z Tobą zgadzam - plotki, których na początku mówi Hannah, byłyby zbyt błahym powodem samobójstwa. I na początku też ciężko było mi ją zrozumieć, ale w miarę poznawania jej historii, coraz bardziej jej współczułam i potrafiłam się domyślić, jak się czuła, kiedy ta "śnieżna kula" nabrała tak ogromnych rozmiarów. Książkę osobiście uwielbiam, ale serialu na razie nie mam zamiaru oglądać :)

    Pozdrowienia i buziaki!
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam przekaz tej historii. Jest prawdziwy, a przede wszystkim ważny w życiu każdego człowieka. Czytałam książkę, oglądałam serial i zdecydowanie jestem na TAK! ♥
    Buziaki, Skryta Książka

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialna książka. Prosta, krótka ale naprawdę pouczająca. Według mnie nie jest tylko dla młodzieży, ale dla wszystkich.

    Pozdrawiam,
    Magda z Dwie strony książek

    OdpowiedzUsuń
  6. Hi!
    I just have seen your blog and I am following u, I hope u can visit mine and follow me if u like.
    Great post!
    Kisses ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie będę pisać, że nie przeczytam bo pewnie jak tylko nadarzy się okazja to się zabiorę za tą książkę.
    Obejrzałam 4 odcinki serialu - tyle dałam rady bo jakoś mi się on nie podoba. Choć pewnie go dokończę na wakacjach.
    Pozdrawiam :)
    life-ishappiness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Też nie chciałam czytać tej książki, ale... po przeczytaniu Twojej recenzji z pewnością przeczytam, a później oglądnę seria.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hey! I am new at your blog (: I am following you now(;
    I hope you can visit mine and follow me back (; Have a good day!

    OdpowiedzUsuń
  10. Serial to trochę lepiej przedstawia, samo wyjaśnienie, dlaczego Hannah się zabiła. W książce pokazano drogę, a w serialu skutki i ładniej wyjaśniono ten efekt śnieżnej kuli. Zaczęło się od plotki, potem było coś innego, coś innego, aż w końcu któreś wydarzenie było katalizatorem

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  11. Już w tamtym roku zastanawiałam się nad przeczytaniem tej książki, ale koniec końców nie udało mi się tego zrobić. Teraz po obejrzeniu serialu postanowiłam, że naprawdę muszę się do tego zabrać, a Twoja recenzja jeszcze bardziej mnie do tego zachęciła :)
    Pozdrawiam, zksiazkawkieszeni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka naprawdę daje do myślenia! Dawno już nie czytałam czegoś tak poruszającego!
    Pozdrawiam! włóczykijka z imponderabiliów literackich

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka